Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Dyniowiec z jabłkami

Dziś będzie aromatycznie, dyniowo, pysznie...

Ciasto przyjemne w tworzeniu! Całkiem szybkie, bardzo smaczne i wybitnie jesienne.



SKŁADNIKI:

200g masła
2/3 szklanki cukru
cukier waniliowy (domowy najlepszy!)
szklanka puree z dyni*
3 jajka
1,5 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
opcjonalnie cynamon
2 jabłka

* Dynię kroimy na kilka większych kawałków wraz ze skórą (bez pestek), pieczemy w piekarniku w temp. około 180-190*C przez mniej więcej godzinę.
Następnie ściągamy skórę, a dynię blendujemy na gładko.

Roztopić masło na niewielkim ogniu. Następnie dodać cukier i cukier waniliowy i razem wymieszać. Przestudzić.
Dodać przestudzone purre z dyni i 3 żółtka. Wymieszać.
Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem i dodajemy stopniowo do naszej masy. Najlepiej wykonać to w kilku partiach, cały czas delikatnie mieszając całość.
Ubić pianę z białek. Dodać do ciasta delikatnie mieszając, zataczając łyżką w misce ósemki.

Jabłka pokroić na plasterki (bez gniazd nasiennych i skóry).
Ciasto wylać do tortownicy. Ułożyć jabłka pionowo w cieście. 
Piec w 180*C przez około 40 minut.



Przestudzone ciasto można posypać cukrem pudrem, polać lukrem lub roztopioną czekoladą :-)
Zawsze pyszne, a ciepłe najsmaczniejsze!


Omnomnomnom, do ostatniego okruszka :-)

niedziela, 13 lipca 2014

Bananowiec z porzeczkami

Kto nie lubi prostych ale efektownych przepisów? Ciast, które przygotowujemy szybko i bezwysiłkowo, a które wyglądają jakbyśmy spędzili w kuchni pół dnia?
Przed Wami znany Wam już z mojego innego wpisu Bananowiec [klik] nieco zmodyfikowany, ale równie smaczny.



SKŁADNIKI:

pół szklanki cukru trzcinowego
2 jajka
1,5szklanki mąki pełnoziarnistej graham typ 1850
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki ekstraktu waniliowego lub łyżeczka aromatu waniliowego
3  banany
100g masła
 oraz
budyń śmietankowy (przygotowujemy wg opisu na opakowaniu)
 i
czarna porzeczka :-)
 
 

Ucieramy masło z cukrem trzcinowym, na koniec dodajemy jedno jajko i dalej mieszamy. Dosypujemy nieco mąki, ucieramy. Dodajemy drugie jajko, resztę mąki oraz proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.
W osobnym naczyniu zgniatamy widelcem owoce, mieszamy z ekstraktem waniliowym.
Poduszone owoce mieszamy z ciastem, wylewamy na blachę wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 170-180*C przez około 30 minut.
 
Po upieczeniu ciasto studzimy, w międzyczasie przygotowujemy budyń.
Ciasto należy przekroić na dwie części. Przekładamy budyniem i porzeczkami, przykrywamy drugą częścią ciasta.
Najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy warstwy dobrze się zespolą i przejdą swoimi smakami :-)


wtorek, 6 maja 2014

Sernik lany. Z rosą :-)

Nadrabiam! :-)
Kilka przepisów czeka na dysku publikację, nie ma więc co zwlekać, dzielę się pysznościami, a jakże :-)
Sernik lany, szerszemu gronu znany pewnie jako sernik z rosą. Delikatny, pyszny, rozpływający się w ustach. Nie jest bardzo pracochłonny, choć by być idealnym potrzebuje czasu. A potem troszkę nerwowości w oczekiwaniu na rosę :-)



SKŁADNIKI:

CIASTO:
2 szkl. mąki pszennej
15 dkg masła
2/3 szkl. cukru
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

MASA:
1 kg zmielonego twarogu
2-3 szklanki mleka
1/2 szkl. oleju
1 szkl. cukru
2 budynie śmietankowe w proszku bez cukru
4 żółtka 
2 jaja

Składniki na ciasto szybko zagnieść i schłodzić w lodówce przez 30 minut.

Twaróg zmiksować z olejem i budyniami w proszku.
Osobno ubijamy 2 jajka, 4 żółtka i cukier, następnie dodajemy do masy serowej. Wlewamy mleko i całość miksujemy. Jeżeli twaróg był sernikowy (z wiaderka) wystarczą 2 szklanki mleka.
 Gotowa masa powinna być mocno lejąca.

Formę wykładamy wysoko ciastem a następnie wlewamy masę serową.
Pieczemy w 180*C około 50 minut. Po tym czasie ciasto się zarumieni, a masa serowa w większości będzie ścięta.
W międzyczasie ubijamy pianę z białek z dodatkiem 4 łyżek cukru.
Delikatnie wykładamy na podpieczony sernik i wkładamy do piekarnika jeszcze na 10-15 minut tak by ser się ściął ale białka na górze niezbyt się zarumieniły. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim sernik jeszcze na około 10 minut.

Ważna uwaga: Im słabiej spieszona piana tym więcej złotej rosy :-)
Rosa wybija się powoli, dlatego też dobrze jest sernik przygotować dzień przed podaniem. Do tego czasu cały się ozłoci :]



Sernik ten jest zdecydowanie moim  ulubionym i gości na naszym stole praktycznie podczas wszystkich możliwych okazji. Mam nadzieję, że i Wy go polubicie!
Smacznego :-)

niedziela, 29 września 2013

Bananowiec



Idąc za ciosem - dziś przepis na wspaniałe ciasto bananowe. Słodkie, bananowe, małe piegowate szczęście.
Pomysł nie mój (niestety!), zgarnęłam go od siostry, a ona przygarnęła go kiedyś przemierzając internet. Nie znam strony źródłowej kłaniam się więc w pas i błagam o przebaczenie :-)

SKŁADNIKI:
110 gramów masła
150 gramów cukru pudru (w oryginalnym przepisie było aż 290 gramów, ale ja dałam mniej i ciasto i tak wyszło słodkie)
2 jajka
240 gramów mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki ekstraktu waniliowego lub łyżeczka aromatu waniliowego
3 duże banany

Ucieramy masło z cukrem pudrem, na koniec dodajemy jedno jajko i dalej mieszamy. Dosypujemy nieco mąki, ucieramy. Dodajemy drugie jajko, resztę mąki oraz proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.
W osobnym naczyniu rozduszamy widelcem owoce, mieszamy z ekstraktem waniliowym.
Poduszone owoce mieszamy z ciastem, wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 170-180*C przez około 50 minut.
Ciasto szybko się rumieni pozostając w środku nadal surowym, dlatego też gdy już złapie kolor dobrze jest je przykryć folią aluminiową by doszło :-)

Smacznego!


piątek, 2 sierpnia 2013

Piankowiec - biszkoptowiec


Witajcie Kochani, 
dziś przybywam do Was z przepisem na pyszne i szybkie ciasto. Kolor możecie dowolnie zmieniać dodając różne galaretki. Podobne ciasto robiła moja Babunia, pomijała jedynie dodanie świeżych owoców.
Z wizyty na działce Rodziców przytargałam masę porzeczek, dlatego też postanowiłam umieścić je w cieście. Jest smacznie. Słodko i kwaskowo zarazem.
Spód zrobiłam biszkoptowy, ale z powodzeniem możecie wykorzystać np. małe biszkopciki lub herbatniki.

SKŁADNIKI:

Biszkopt:
4 jajka
3/4 szklanki cukru pudru
4 łyżki oliwy/oleju
szklanka mąki pszennej tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Pianka:
500 ml kremówki
400 gramów serka homogenizowanego
1 galaretka owocowa
1/2 szklanki wody
cukier waniliowy
ew. owoce

Ubijamy pianę z białek. Dodajemy żółtka i dalej całość ubijamy. Stopniowo dokładamy cukier puder oraz oliwę, nie przerywając kręcenia.
Przez sito przesiewamy proszek do pieczenia oraz obie mąki. Dokładnie mieszamy.
Całość wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w 180*C na złoty kolor.

Po upieczeniu studzimy.

W międzyczasie ubijamy śmietanę z dodatkiem cukru waniliowego. Dodajemy serek homogenizowany.
Osobno przygotowujemy galaretkę (u mnie truskawkowa) w 1/2 szklanki wody. Studzimy. 
Gdy galaretka zacznie tężeć, dodajemy ją do masy śmietankowo-serkowej i dokładnie mieszamy. Możemy dodać owoce. Ja przełamałam słodki smak truskawkowej galaretki czerwoną porzeczką. 

Powstałą masę wylewamy na biszkopt i wkładamy do lodówki by warstwy się związały. 

Lubicie takie proste i szybkie ciasta?

Smacznego :-)


środa, 1 maja 2013

Urodzinowe bzzzzykanie :-)

Ostatnio dni uciekają tak szybko, że gubię po drodze gdzieś oddech. Dopiero co rozpoczynał się nowy rok, a tu proszę... mamy maj! 
Owszem, piekło się to i owo, zdecydowanym ulubieńcem były kruche ciacha z orzechami, ale brzydale znikają z talerza tak szybko, że nie udało mi się ani razu ich sfotografować. Podobnie jak sernika z rosą czy kruszona z wiśniami...
W międzyczasie Maleńki świętował urodziny, więc nie mogło zabraknąć torciska :-) 
Może nie jest to mistrzostwo świata, ale myślę, że jak na pracę pierwszy raz w życiu z lukrem plastycznym i  kremem maślanym wyszło całkiem przyzwoicie. Najważniejsze, że Młodzież zadowolona :-) 
Oczywiście po ponad 4 godzinach zabawy z lepieniem ula i pszczółek sił na zdjęcia nie było, więc pokazuję Wam uchwycony aparatem w telefonie Małża:

Pszczółek było 6, kwiatków koło 15. W środku klasycznie - śmietana z truskawkami. Tort wyszedł przeogromniasty, toteż starczyło go dla sporej gromady gości i zapasy do domów ;-)

sobota, 30 marca 2013

Babka majonezowa

Babka majonezowa gości na naszym stole nie tylko w Wielkanoc. Jest szybka, smaczna i prosta w wykonaniu. Urzeka smakiem. Niebo w gębie :-)

SKŁADNIKI:
 4 jajka
1/2 szklanki mąki tortowej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
szklanka cukru
pół słoika majonezu (dwie czubate łyżki :-))
2 łyżeczki proszku do pieczenia
starta skórka z cytryny
sok z połowy cytryny

opcjonalnie trochę gorzkiego kakao


Białka ubijamy na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania żółtka oraz cukier. Gdy cukier nie będzie już wyczuwalny dodajemy pozostałe składniki, pamiętając by obie mąki przesiać przez sito. 
Formę wysmarować tłuszczem i obsypać bułką tartą. Ciasto można przelać w całości lub pozostawić w misce odrobinę do której dodamy gorzkie kakao. Następnie wylać na wierzch.
Piec w 180*C do suchego patyczka, zwykle około 45 minut.
Przestudzone ciasto można posypać cukrem pudrem, polać lukrem lub czekoladową polewą.

Smacznego!


poniedziałek, 17 września 2012

Korzenna babka cukiniowa czyli cukiniowe love



Idealny przepis na ciasto jest owocem metody prób i błędów. Najpierw rodzi się pomysł, potem czas na jego realizację. Nie zawsze jest łatwo. Czasem nasze arcymyśli tworzą totalną klapę, czasem trzeba zmienić proporcje składników. Ten przepis powstał dziś. A że babka wyszła idealna, chyba pierwszy raz nic bym nie zmieniła. Jest idealnie korzenna, miękka i wilgotna. I za nic nie czuć cukinii. Polecam :)

SKŁADNIKI:
2 szklanki startej cukinii
1 szklanka oliwy
1 szklanka mąki pszennej tortowej
1 szklanka mąki żytniej pełnoziarnistej typ 2000
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka dobrej przyprawy do piernika (sprawdź skład, w nim powinny znaleźć się same przyprawy, żadne mąki i polepszacze - u mnie: KOTANYI cynamon, gałka muszkatołowa, kolendra, imbir, koper, goździki, ziele angielskie, anyż, kardamon, pieprz)
szczypta soli
2 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki miodu
1 czubata łyżka gorzkiego kakao

W misce mikserem ukręcić jajka z cukrem trzcinowym i miodem. Dodajemy oliwę, całość mieszamy. Przez sito przesiać obydwie mąki (jeśli pozostanie coś z razowej na sitku dodać to też do ciasta, toż to samo zdrowie :)), proszek do pieczenia, sodę, przyprawy, kakao oraz sól. Połączyć. Dodać startą cukinię (cukinię obieramy, wyjmujemy pestki).
Pieczemy około 50 minut (do suchego patyczka), w temperaturze 180*C.

Ostudzone ciasto polać lukrem (ja do swojego dodałam kilka kropli aromatu pomarańczowego), kroimy na kawałki i się delektujemy :)



sobota, 15 września 2012

Zdrowy murzynek z jabłkami



Poprawność polityczna pewnie sugerowałaby nadanie mu nazwy "Afroamerykanin" lub temu podobnej, ale dla mnie murzynek to murzynek. Pyszny, mocno kakaowy. Zdecydowanie jest w pierwszej trójcy najulubieńszych ciast.
Dzisiejsze dzieło wcale nie jest nudne. Ba, jest nawet całkiem zdrowe :) Miękkie, z chrupkim jabłkiem. Nie przesłodzone. Miód delikatnie podbija smak gorzkiego kakao, pozwalając wybić się jemu na pierwszy plan.

SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki graham 1850
2 jajka
3 łyżki kakao gorzkiego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 spore łyżki miodu
1/2 szklanki oleju
1 szklanka mleka

DODATKOWO:
jabłko
cynamon

Jajka rozdzielamy, ubijamy osobno białka. W misce ukręcić żółtka z miodem. Dodajemy pozostałe składniki (prócz białek), mieszamy. Delikatnie łączymy z pianą z białek.
Wylewamy na formę wyłożoną papierek do pieczenia. Ja użyłam calkiem sporej, ciasto po wylaniu było wysokie na niecały centymetr.
Jabłko kroimy na plasterki, układamy na cieście, posypujemy cynamonem. Pieczemy w 180*C "do suchego patyczka", czyli ok. 15 minut.

Mniam!

Na zdjęciu nieco okruszków... zdążyłam bowiem spałaszować kawałeczek zanim uświadomiłam sobie, że wypadałoby dziełem się podzielić :D Ale co tam, tak wygląda jeszcze bardziej kusząco. Polecam :)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kokosowy jabłecznik pod pierzynką

Lubię proste rozwiązania i ciekawy smak. Wymyślne składniki, przepych, udziwniony wygląd,  nie są dla mnie. Jabłecznik ten powstał pod natchnieniem chwili. Miało być smacznie (jak zawsze!), szybko i inaczej w smaku. Wyszło, i muszę przyznać nieskromnie, że jest to dzieło doskonałe ;)

CIASTO:
2 szklanki mąki
2 żółtka
20 dkg masła
10 dkg cukru pudru
pól opakowania cukru waniliowego

NADZIENIE:
4 większe lub 5 mniejszych jabłek
3/4 szklanki wiórków kokosowych
łyżeczka cynamonu
1/2 do 3/4 szklanki cukru

PIANKA:
2 białka
2 łyżeczki cukru

Z podanych składników wyrabiamy ciasto. Wkładamy do lodówki na około 30 minut. 2/3 ciasta wyłożyć do tortownicy, pokrywając spód i boki. Podziabać (no dobra... ponakłuwać...) widelcem. Pieczemy na lekko złoto w temperaturze 190*C. 
W międzyczasie pokroić jabłka, wymieszać je z cukrem, cynamonem i wiórkami (zamiast kokosu można użyć zmielonych orzechów). Wykładamy na podpieczone ciasto. Na wierzchu układamy pozostałą część ciasta (najlepiej rozwałkować na pożądaną wielkość wałkiem).
Z białek ubić pianę, dodać cukier i jeszcze chwilkę mieszać. Pianę wykładamy na ciasto, wyrównując łyżką. 
Pieczemy w temperaturze ok. 180*C tak długo, aż piana się zrumieni. 
Oj, pysznie!