sobota, 28 września 2013

Francuska tarta serowa z figami



Francuska tarta serowa z figami. Mmmmm... brzmi pysznie, prawda? Pracy jest przy niej sporo, ale warto. 
Żartowałam ;-) Będąc pracującą mamą szkoda mi czasu na tkwienie przy mikserze dlatego też szukam szybkich rozwiązań. Rzecz jasna i pysznych :-)

SKŁADNIKI:
- 1 opakowanie ciasta francuskiego
- 200 gramów serka waniliowego homogenizowanego
- 2-3 figi
- cukier waniliowy
- ew. cukier

W misce mieszamy ser biały z serkiem waniliowym, dodajemy cukier waniliowy do smaku (lub prawdziwą wanilię, której niestety nie miałam w domu :-()
Na formie do tart rozkładamy ciasto francuskie. W tym momencie ciasto można podpiec lub znająć swój piekarnik zaryzykować i na surowe ciasto wylać masę serową.
Na wierzchu układamy plasterki fig, posypujemy delikatnie owoce cukrem aby skarmelizowały się w piekarniku.

Pieczemy w 180*C-190*C do zrumienionego ciasta. Prawda, że łatwe i szybkie? 

Pozdrawiam weekendowo!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Muffiny kajmakowe


Witajcie,
po dość długiej przerwie wracam do Was z muffinkami :-) Wiem, były, nie jeden raz, ale te są wyjątkowe. Kajmakowe! Idealne do kawy, na poprawę humoru, idealne tak po prostu :-) Pełne po brzegi, słodkie, małe wulkany.

SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
2-3 łyżki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
2 jajka
szklanka mleka
5 łyżek kefiru
1/2 szklanki oleju
1/2-3/4 puszki masy kajmakowej

Tradycyjnie zaczynamy od połączenia składników suchych z suchymi, a w osobnej misce mokrych z mokrymi. Następnie łączymy suche z mokrymi i mieszamy byle jak. Im mniej staranniej tym lepiej :-)

Do foremek na muffiny wkładamy niewielką ilość ciasta, tylko tak by przykryło dno. Następnie nakładamy po łyżeczce masy kajmakowej. Na koniec przykrywamy kajmak pozostałym ciastem.

Pieczemy na złoto w 180*C. 

Przestudzone muffiny możecie posypać cukrem pudrem lub udekorować kremem. Smacznego! :-)


piątek, 2 sierpnia 2013

Piankowiec - biszkoptowiec


Witajcie Kochani, 
dziś przybywam do Was z przepisem na pyszne i szybkie ciasto. Kolor możecie dowolnie zmieniać dodając różne galaretki. Podobne ciasto robiła moja Babunia, pomijała jedynie dodanie świeżych owoców.
Z wizyty na działce Rodziców przytargałam masę porzeczek, dlatego też postanowiłam umieścić je w cieście. Jest smacznie. Słodko i kwaskowo zarazem.
Spód zrobiłam biszkoptowy, ale z powodzeniem możecie wykorzystać np. małe biszkopciki lub herbatniki.

SKŁADNIKI:

Biszkopt:
4 jajka
3/4 szklanki cukru pudru
4 łyżki oliwy/oleju
szklanka mąki pszennej tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Pianka:
500 ml kremówki
400 gramów serka homogenizowanego
1 galaretka owocowa
1/2 szklanki wody
cukier waniliowy
ew. owoce

Ubijamy pianę z białek. Dodajemy żółtka i dalej całość ubijamy. Stopniowo dokładamy cukier puder oraz oliwę, nie przerywając kręcenia.
Przez sito przesiewamy proszek do pieczenia oraz obie mąki. Dokładnie mieszamy.
Całość wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w 180*C na złoty kolor.

Po upieczeniu studzimy.

W międzyczasie ubijamy śmietanę z dodatkiem cukru waniliowego. Dodajemy serek homogenizowany.
Osobno przygotowujemy galaretkę (u mnie truskawkowa) w 1/2 szklanki wody. Studzimy. 
Gdy galaretka zacznie tężeć, dodajemy ją do masy śmietankowo-serkowej i dokładnie mieszamy. Możemy dodać owoce. Ja przełamałam słodki smak truskawkowej galaretki czerwoną porzeczką. 

Powstałą masę wylewamy na biszkopt i wkładamy do lodówki by warstwy się związały. 

Lubicie takie proste i szybkie ciasta?

Smacznego :-)


wtorek, 30 lipca 2013

Makrelove






Serwus, moi drodzy!

Dziś będzie smacznie, ale nie deserowo. Chociaż... co kto woli ;-)

Urlop spędziliśmy nad morzem. Pogoda, wiadomo, jak to w Polsce, średnio się udała, do tego  jeszcze rozchorowałam się na całego, w efekcie czego nie byłam w stanie niczego jeść i miałam problemy z piciem. Rybki zatem nie było (no a jak to być nad morzem i nie zaliczyć rybki?!), dlatego też postanowiliśmy chociaż kupić trochę wędzonych ryb i przywieźć je do domu.
Po powrocie do lekarza, antybiotyki, te sprawy i w końcu mogę coś zjeść nie umierając z bólu :-))

W związku z powyższym przygotowałam pastę z wędzonej makreli (w ogóle jak to jest, że nadmorska ryba smakuje inaczej (smaczniej hihi) niż w głębi kraju, nawet gdy jedzona w domu?).

Może na zdjęciach nie prezentuje się okazale, ale jest przepyszna, no i banalnie prosta w wykonaniu. Gwarantuję :-)

SKŁADNIKI:
1 makrela wędzona
1 wędzony śledź (opcjonalnie)
2 jajka
szczypior
cebula
musztarda
majonez
sól
pieprz

Jajka gotujemy na twardo, makrelę obieramy ze skóry i ości.
Przez maszynkę do mielenia mięsa przepuszczamy rybę, cebulę i jajka. Dodajemy posiekany szczypior, dwie łyżeczki musztardy, łyżkę majonezu, sól i pieprz. Dokładnie mieszamy.
Przed podaniem dobrze jest pastę schłodzić. A potem jeść, jeść i jeść :D

P.S. Pasta sprawdzi się też jako obiadowy dodatek np do pieczonych pyrek :-)



czwartek, 30 maja 2013

Cytrynowo-kukurydziane ciasteczka



Howgh moi Drodzy :-))
Dziś przedstawiam Wam przepis na pyszne, maślane, obłędnie cytrynowe ciasteczka kukurydziane, bliżej znane jako włoskie ciasteczka.
Przepis nieco dostosowałam do możliwości lodówkowo-spiżarnianych i wyszły, co trzeba szczerze przyznać, fenomenalne :-) Posiadają przyjemnie cytrynowy smak i charakterystyczną ziarnistość, którą zawdzięczają mące kukurydzianej.

SKŁADNIKI:
1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki kukurydzianej
200 gramów masła/margaryny
0,5 szklanki cukru
0,5 łyżeczki soli
skórka starta z połowy cytryny
sok z połowy cytryny
1 jajko
cukier waniliowy

Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajko, skórkę i sok z cytryny. Mieszamy. Dodajemy pozostałe składniki i ugniatamy ciasto.
Formujemy kuleczki, które po ułożeniu na blasze zgniatamy widelcem. Ciasto sprawdzi się też przy użyciu maszynki do ciastek.

Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180*C. 

Smacznego!



SK